sobota, 2 lutego 2013

Siedem dni wokół komina w Agdirze.

Kilka telefonów, kilka maili i już wiemy, że opuszczamy zaśnieżoną Polskę i ruszamy w stronę afrykańskiego słońca.
Motocykle, które tam wieziemy to lekkie KTMy i BMW, na pokład pakujemy również Yamahę Wicemistrza Europy w Motocrossie Łukasza Kurowskiego.
Pięć dni i pięć tysięcy kilometrów później rozstawiamy sprzęty przed hotelem w Agadirze, tu je zostawiamy. Ekipa bawi się z własnym przewodnikiem a my ruszamy w swoją stronę. Plan jest konkretny - chcemy coś zobaczyć, odpocząć i nacieszyć się słońcem. Jedziemy bez spinki i we własnym tempie.
Jako pierwszy cel obieramy urocze portowe miasteczko Essaouira. Droga do celu prowadzi...........
Całość fotorelacji znajdziesz na blogu, prawy górny róg.

Plaża nad Atlantykiem
Plaża niedaleko Essaouri


podróże motocyklowe wyprawy motocyklowe wyjazdy motocyklowe motocyklem po Maroku Maroko na motocyklu Maroko na dwóch kołach motocyklowe Maroko
 podróże motocyklowe wyprawy motocyklowe motocyklem do Maroka motocyklem po Maroku wyprawa motocyklowa do Kirgistanu wyprawa motocyklowa do Mongolii wyprawa motocyklowa do Tadżykistanu motocyklem do Mongolii motocyklem do Kirgistanu motocyklem do Tadżykistanu  motocyklem do Gambii wyprawa motocyklowa do Afryki Afryka na motocyklu