czwartek, 7 lipca 2016

Gruzja 2016

Kilka dni temu wróciliśmy z cudownej Gruzji. Byliśmy tam pierwszy raz i nie ukrywam, że oczekiwania były ogromne. Przed wyjazdem każdy kto przynajmniej raz był w Gruzji polecał nam ten mały kraj jako kawałek raju na ziemi. To by się zgadzało. Piękne góry, ośnieżone szczyty, kwitnące łąki, życzliwi ludzie, pyszne wino i bardzo smaczna kuchnia. Spędziliśmy w Gruzji dwa tygodnie więc czasu mieliśmy dość by zatopić się w gruzińskim klimacie. Już teraz zastanawiamy się kiedy moglibyśmy tu wrócić... :)


motocyklami do Gruzji

motocyklem do Gruzji, transport motocykli

podróże motocyklowe do Grzuji

wyprawy motocyklowe do Guzji

transport motocykli do Guzji

wyprawa motocyklowa do Gruzji

transport motocykli do Guzji

środa, 23 marca 2016

Pokaz zdjęć z motocyklowej podróży do Gambii i Senegalu



This is Africa! - to hasło słyszy się w Gambii i Senegalu na każdym kroku. Już po krótkiej chwili poznajemy jego sens. Tu czas płynie inaczej a pośpiech jest niewskazany...

Kochani, serdecznie Was zapraszamy na pokaz zdjęć z naszych dwóch wyjazdów do Gambii i Senegalu. Pokaz odbędzie się w Warszawie 2 kwietnia 2016 o godzinie 17.00 w zaprzyjaźnionej Tawernie Korsarz przy ulicy Gostyńskiej 45

Do zobaczenia!


wyprawy motocyklowe, motocyklem do Afryki

wtorek, 9 lutego 2016

GAMBIA I SENEGAL 2016 - WRÓCILIŚMY!

Kilka dni temu wróciliśmy z naszej drugiej podróży po Gambii, Senegalu i Mauretanii.

Na szczęście długo nie musieliśmy czekać by wspomnieniami wrócić do afrykańskiej krainy.... Poniżej filmik zmontowany przez Pana Piotra. Pan Piotr ruszył w podróż wraz ze swoją żoną... to była jej pierwsza motocyklowa wyprawa podczas której udowodniła, że podróżować można na każdym motocyklu... Zobaczcie sami! Zapraszamy!




środa, 9 września 2015

Tadżykistan i Kirgistan 2015



Tydzień temu wróciliśmy z naszej ostatniej wyprawy do Tadżykistanu i Kirgistanu. Tym razem piękny Kirgistan potraktowaliśmy trochę po macoszemu by zagłębić się dalej w terytorium Tadżykistanu. Nie żałujemy. Udało nam się przejechać większość trasy ciągnącej się wzdłuż granicy z Afganistanem, przez kilka dni w podróży towarzyszyła nam wzburzona rzeka Pandż, asfalt raz znikał a raz się pojawiał, góry otaczały nas przez cały ten czas... Udało się nam dojechać do Duszanbe by spędzić chwilę w cywilizowanym świecie i po szalonej nocy ruszyć dalej by wrócić do Kirgistanu i oddać mu trochę uwagi, na którą zasługuje... To była bardzo udana wyprawa...