Dla przypomnienia: jestem Teresa - motocykl. Dziś dalsza część mojej opowieści...
Merzouga. Wielka kupa piachu i masa zabawy. Przed wyruszeniem na wydmy powstrzymuje nas tylko burza piaskowa. Mi nie przeszkadza ale ludziom sypie w oczy. Mój Pan kozak zbiera jednak ekipę i jedziemy. Od razu serce bije mi szybciej, wiem, że za chwilę dostanę wycisk aż będzie mi trzeszczało w łożyskach. Mój pan wie jak mnie wykorzystać. Lubię to! Niestety co jakiś czas musi mnie zostawić by pomóc grubej Teresie wygrzebać się z piachu. Takie życie. Nie jestem zazdrosna ale wkurza mnie zainteresowanie Grubą. A to gaźniczki, a to uszczeleczka, czasami mam wrażenie, że...................
Całość fotorelacji znajdziecie na blogu.
Merzouga. Wielka kupa piachu i masa zabawy. Przed wyruszeniem na wydmy powstrzymuje nas tylko burza piaskowa. Mi nie przeszkadza ale ludziom sypie w oczy. Mój Pan kozak zbiera jednak ekipę i jedziemy. Od razu serce bije mi szybciej, wiem, że za chwilę dostanę wycisk aż będzie mi trzeszczało w łożyskach. Mój pan wie jak mnie wykorzystać. Lubię to! Niestety co jakiś czas musi mnie zostawić by pomóc grubej Teresie wygrzebać się z piachu. Takie życie. Nie jestem zazdrosna ale wkurza mnie zainteresowanie Grubą. A to gaźniczki, a to uszczeleczka, czasami mam wrażenie, że...................
Całość fotorelacji znajdziecie na blogu.
wyprawy motocyklowe podróże motocyklowe

